Ładowanie

Godna emerytura z ZUS

Marzy mi się, aby sentencja z tytułu tego wpisu była realna. Mam 32 lata i jeżeli nic się nie zmieni w prawie to będę mógł odejść na emeryturę w 2057 roku. To sprawia, że godna emerytura z ZUS może być przeze mnie postrzegana jedynie jako piękny, ale nierealny, sen.

Trzeba to jasno powiedzieć – ZUS niestety już dla mojego pokolenia, a może nawet wcześniej, prawdopodobnie nie będzie miał racji bytu, tj. w momencie odejścia na zasłużoną emeryturę osoby takie jak ja dostaną marne pieniądze, z których raczej nie sposób będzie się utrzymać. Obecny system składek przymusowych, które płacimy, służy niestety (a może stety) temu, żeby utrzymać na odpowiednim poziomie emerytury dla naszych rodziców i dziadków. ZUS to tak naprawdę jedynie wirtualne konto, na którym zapisywana jest wartość wpłacanych przez nas składek. Nie ma tam gotówki ani żadnych aktywów w postaci np. papierów wartościowych. Do tego te wirtualne aktywa nie podlegają dziedziczeniu. Jest to coś na zasadzie elektronicznej księgi, w której zapisywane są zobowiązania emerytalne jakie ZUS ma względem nas, na podstawie której będzie w przyszłości wyliczona stawka miesięcznej wypłaty (emerytury) jaką będziemy dostawać. Nie da się tego wszystkiego oszacować już teraz, ale jedno jest pewne – ten system coraz bardziej się wykoleja. Wszystko rozchodzi się tutaj o tzw. stopę zastąpienia, a w szczególności stosunek średniej pensji przed odejściem na emeryturę do wysokości emerytury jaką otrzyma się po odejściu na nią. Szacuje się, że już w 2060 roku ta wartość wynosić będzie mniej niż 25%… Dla porównania teraz jest to ok. 60-75%. Aby już teraz uświadomić sobie jak bardzo źle będzie wystarczy przez jeden miesiąc wziąć jedynie 25% swojej wypłaty i spróbować za to przeżyć przez miesiąc. Tylko nie oszukuj! Jeżeli Ci się to uda to widocznie świetnie zarabiasz wydając przy tym dość mało, natomiast jeżeli wcale nie zarabiasz dużo, a i tak przy 25% uda Ci się związać koniec z końcem to chętnie poznam Twój magiczny sposób.

Jeżeli miałbym pokrótce skomentować statystykę przedstawioną powyżej to zwróciłbym uwagę na to, że cały problem z emeryturami z ZUS ma podłoże demograficzne. Pokolenie moich rodziców jest nazywane baby boomers, bo mowa tutaj o osobach urodzonych w trakcie powojennego wyżu demograficznego przypadającego na lata 1946-1964. Później był jeszcze jeden wyż, aczkolwiek nieco niższy, w okolicach lat 1970-1990. To sprawia, że praktycznie przez te blisko 50 lat średnia urodzeń była znacznie większa niż teraz. Większość osób z tego wyżu demograficznego jest już obecnie na emeryturze lub za chwilę na nią przejdzie, co sprawia, że gwałtowanie zmniejsza się grono obywateli w wieku produkcyjnym, a rośnie takich w wieku poprodukcyjnym. To właśnie tu jest problem, bo coraz mniej osób pracuje na emerytury coraz większej liczby emerytów. Do potwierdzenia tego w liczbach posłużę się opracowaniem opublikowanym przez ZUS – Prognoza wpływów i wydatków Funduszu Emerytalnego do 2080 roku. Najbardziej interesują nas tabela 2. i 3. ze strony 13. tego dokumentu. Widzimy w nich, że w 2025 roku na 1 emeryta przypada 2.44 osób w wieku produkcyjnym, a w 2060 roku będzie to już tylko 1.24.

Na koniec tematu o ZUS mam jedną informację na otarcie łez. Może i emerytura wypłacana na podstawie składek wpłaconych do ZUS będzie mizerna, ale za to będzie ona wypłacana bezwzględnie aż do śmierci i nie ma od tego żadnych odstępstw. Jest to spory plus dla ludzi z rodzin długowiecznych, którzy z mlekiem matki wyssali to, że dożyją sędziwych lat. Wszyscy inni, niezaliczani do tego grona, to ulubieńcy ZUSu, gdyż dla tego systemu idealny podatnik to taki, który przez całe życie pracował i odkładał składki tylko po to, żeby opuścić ten świat zaraz po odejściu na emeryturę, a najlepiej parę dni przed. Wszystko to za sprawą tego, że emerytura ZUSowska nie jest dziedziczona, a szkoda, bo mogłoby to wiele zmienić. Jest od tego mały wyjątek, a mianowicie to, że małżonek zmarłego emeryta może odziedziczyć po nim emeryturę w wysokości 85%, a warunkiem jest ukończenie 50. roku życia.

Podsumowanie

W poprzednim wpisie ustaliliśmy, że podstawowym celem inwestowania jest nie tracić oszczędności na skutek działania inflacji. Jednak to dopiero w teraz przedstawiłem prawdziwy cel inwestowania jaki powinien przyświecać każdemu, a jest nim odkładanie na swoją emeryturę. Po przeczytaniu powyższych informacji możesz uznać się za członka elitarnego klubu osób świadomych tego czego może się spodziewać po emeryturze z ZUS, a po zapoznaniu się z resztą kursu będziesz również w gronie osób gotowych na to co przyniesie przyszłości i odpowiednio zabezpieczonych poprzez sumienne oszczędzanie i rozsądne pomnażanie tych oszczędności. To co zaczynamy inwestowanie? Czy według Ciebie lokaty są dobrym instrumentem inwestycyjnym? O tym w następnym wpisie tego kursu.


Wszystkie powyższe treści udostępniam za darmo i nie wymagam niczego w zamian, dlatego jeżeli uważasz, że to co publikuję ma dla Ciebie jakąkolwiek wartość to proszę rozważ docenienie mojej pracy poprzez wsparcie finansowe przy użyciu którejś z poniższych form 🙂

Opinie i informacje zawarte na tym blogu nie stanowią porady inwestycyjnej, a w szczególności „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

svg