Ładowanie

Poduszka Bezpieczeństwa

Temat Poduszki Bezpieczeństwa jest dość kontrowersyjny. Jedni eksperci od finansów osobistych twierdzą, że odłożenie kapitału w takiej formie jest absolutnie niezbędne. Z kolei inni powiedzą, że taki fundusz awaryjny to zupełnie zbędny twór, który sprawia, że część kapitału odłożona jest w sposób nieoptymalny i co powoduje stratę w ujęciu względnym, bo nie jest wykorzystywany pełen potencjał tych pieniędzy. W tym wpisie nie rozstrzygnę tego sporu, a jedynie opowiem o tym czym według mnie jest Poduszka Bezpieczeństwa oraz w jakiej formie ja przechowuję swoją.

Czym jest Poduszka Bezpieczeństwa

Poduszka Bezpieczeństwa to suma pieniędzy odłożona jeszcze przed podjęciem pierwszych działań inwestycyjnych. Ma ona stanowić koło ratunkowe w przypadku wystąpienia nagłych i nieprzewidzianych wydatków i tym samym być buforem, po który sięgniemy w pierwszej kolejności zamiast ruszać nasz główny portfel inwestycyjny. To taki przysłowiowy wentyl bezpieczeństwa, który ma być stabilizatorem dla finansów osobistych.

Wielkość Poduszki Bezpieczeństwa

Jeżeli chodzi o wysokość na jaką ma opiewać taka poduszka to nie ma tutaj reguły. Najważniejsza funkcja Poduszki Bezpieczeństwa to zapewnienie komfortu psychicznego. Zatem jej wysokość musisz dobrać pod siebie. Dla jednych jest to kwota, która ma pozwolić na przeżycie 6 miesięcy bez dochodów, a dla innych mogą to być jedynie 3 miesiące lub, w drugą stronę, aż 12. Ja podszedłem do tego tak, że policzyłem jakie jest absolutne minimum za jakie ja i moja rodzina jesteśmy w stanie przeżyć miesiąc i pomnożyłem to razy 6. Przyjąłem takie wydatki jak zakup podstawowych produktów spożywczych, spłata wszystkich rachunków i rat kredytu, podstawowa chemia i koszty dojazdów do pracy. Załóżmy, że wyszło mi ok. 5 000 zł miesięcznie, a więc w swojej poduszce mam odłożone 30 000 zł.

Jeżeli zupełnie nie masz wolnego kapitału i myślisz dopiero o stworzeniu dla siebie takie Poduszki Bezpieczeństwa to podejdź do tego na spokojnie. Nie musisz od razu kumulować kwoty, za którą przeżyjesz pół roku. Możesz zacząć od 1-2 miesięcy, a dopiero po jakimś czasie zwiększyć swój fundusz awaryjny do np. 6 miesięcy.

Oczywiście z czasem możesz też zmieniać wielkość swojej Poduszki Bezpieczeństwa. To, że miesięczne koszty życia dzisiaj wynoszą np. 5 000 zł to nie oznacza, że będą tyle wynosiły za 10 czy nawet 5 lat. Ja działam tak, że raz na 2-3 lata biorę z mojego budżetu domowego ostatnie 12 miesięcy i patrzę czy moje koszty życie dalej wynoszą tyle samo co założyłem wcześniej. Jeżeli tak to nic nie zmieniam, a jeżeli nie to koryguję wielkość mojej Poduszki Bezpieczeństwa. Jest to bardzo prosta zasada.

Gdzie przechowywać Poduszkę Bezpieczeństwa

Mają to być środki absolutnie awaryjne, więc wręcz wskazane byłoby, aby dostęp do nich był nieco utrudniony, żeby nie korciło nas, aby po nie sięgnąć i wydać na głupoty. Najlepiej jeżeli ich wypłata wiązałaby się z utratą np. części odsetek, które moglibyśmy uzyskać, gdybyśmy jednak zdecydowali się nie skorzystać z tych środków. Z drugiej strony zabezpieczać mają nas przed nagłymi przypadkami, a więc takimi które wymagają niemalże natychmiastowego dostępu do nich. Trzeba zatem pójść tutaj na rozsądny kompromis.

Wiem, że sporo osób uważa, że lokaty bankowe to idealna forma przechowywania Poduszki Bezpieczeństwa. Jestem w stanie zrozumieć to podejście, bo kwotę w wysokości kilkudziesięciu tysięcy jest dość łatwo ulokować w ten sposób. Z kolei przedwczesne wyciągnięcie pieniędzy z lokaty wiąże się z utratą wszystkich wypracowanych do tej pory odsetek, co stanowi całkiem skuteczną barierę hamującą zapędy nieuzasadnionego skorzystania z tego kapitału. Problemem jest jednak to, że inwestowanie w lokaty nie jest wygodną formą, bo ciężko o dobrze oprocentowane lokaty dłuższe niż 6 miesięcy. To oznacza, że co 3-6 miesięcy będzie trzeba siąść i znaleźć kolejną atrakcyjną ofertę, która dodatkowo może być w innym banku co może oznaczać konieczność założenia w nim konta. Ponadto lokaty prawie nigdy nie są atrakcyjnie oprocentowane, co udowodniłem w jednym z poprzednich wpisów.

Z uwagi na to wszystko ja swoją Poduszkę Bezpieczeństwa przechowuję w postaci 10-letnich obligacji skarbowych EDO. Są one indeksowane inflacja, a więc zysk z nich przebija inflację o marżę w wysokości 1.5%. Wcześniejszy wykup obligacji wiąże się z koniecznością zapłacenia kary w wysokości 2 zł od każdej 100-złotowej obligacji, co spełnia wymóg o konieczności istnienia psychologicznej blokady chroniącej przed robieniem głupot. Jeżeli chodzi o szybkość dostępu do ulokowanych w ten sposób środków to mówimy tutaj o 5 dniach roboczych od momentu zlecenia wcześniejszego wykupu do chwili, w której pieniądze trafią na konto. Uznaję to jako kompromis, który akceptuje się w zamian za możliwość korzystania z wygodniejszej formy inwestowania, która potencjalnie przynosić będzie lepsze zyski niż lokata, w przypadku gdy nie wystąpi konieczność ruszania tych środków.

Podsumowanie

W skrócie, główne zasady Poduszki Bezpieczeństwa to:

  • ma zabezpieczać przed nagłymi i nieprzewidzianymi wydatkami,
  • jej wielkość zależy od tego jaka jest Twoja aktualna sytuacja finansowa i, co najważniejsze, jaka kwota da Ci psychiczny komfort,
  • ma być przechowywana w taki sposób, żeby nie traciła swojej wartości na skutek inflacji,
  • dostęp do tych środków ma być w miarę szybki i myślę, że 3-5 dni roboczych to rozsądny akceptowalny zakres,
  • dostęp ten ma być jednak na tyle utrudniony, żeby nie kusiła nas możliwość wydania tych środków na głupoty.

W moim przypadku pytanie „czy powinienem mieć Poduszkę Bezpieczeństwa” zamieniłem raczej na pytanie „jak duża powinna być moja Poduszka Bezpieczeństwa”. W inwestowaniu pasywnym chodzi o rozsądne i nieobciążające psychicznie pomnażanie swoich oszczędności. Uwierz mi, że posiadanie takiego odłożonego funduszu awaryjnego daje niesamowity spokój ducha, którego w dzisiejszych czasach potrzebuje niemalże każdy. Posiadając odłożoną pewną sumę masz nie tylko spokojny sen w nocy, ale też +10 do pewności siebie, co na pewno zaowocuje na wielu płaszczyznach Twojego życia.

Na ten moment to tyle, a w następnym wpisie tego kursu przeskoczymy na temat podatków, więc trzymaj się mocno.


Wszystkie powyższe treści udostępniam za darmo i nie wymagam niczego w zamian, dlatego jeżeli uważasz, że to co publikuję ma dla Ciebie jakąkolwiek wartość to proszę rozważ docenienie mojej pracy poprzez wsparcie finansowe przy użyciu którejś z poniższych form 🙂

Opinie i informacje zawarte na tym blogu nie stanowią porady inwestycyjnej, a w szczególności „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

svg